
Kiedy nocą podchodzę do okna i widzę roziskrzone gwiazdami niebo zastanawiam się skąd się one wzięły ? Nadal tak mało wiemy o wszechświecie , jesteśmy w nim tylko pyłkiem, tyle jeszcze nie wiemy , nie znamy . Człowiek od zawsze patrzył w gwiazdy, niektórzy nawet wierzą, że w nich zapisana jest nasza przyszłość i przeszłość, że każdy ma swoją gwiazdę pod która się urodził. Dlatego postanowiłam zgłębić tą tajemnicę i kupiłam piękny teleskop, zainstalowałam go na strychu i oczekiwałam na piękną gwiaździstą noc, pierwszą noc w której zbliżę się do moich wymarzonych gwiazd. Kiedy wszystko już było gotowe , teleskop czekał na nocne błąkanie się w gwiezdnych przestworzach – przez kilka kolejnych dni ciągle lało i z obserwacji nici. Ciągle wyglądałam za okno czy wreszcie się wypogodziło, aż nadeszła to moja wymarzona, roziskrzona milionami lśniących gwiazd noc , nareszcie ….. odetchnęłam i przytknęłam oko do teleskopu. Pamiętam, jak w dzieciństwie spędzaliśmy długie letnie wieczory u babci na wsi, zadzieraliśmy głowę do góry i dzieliliśmy niebo na części – najczęściej cztery , każdy z nas gapił się w swoją część i liczył spadające gwiazdy , kto zobaczył więcej , ten wygrywał. Czasami nie zdążyłam nawet wypowiedzieć swojego marzenia , a dzisiaj wreszcie zobaczę gwiazdy przez teleskop. No i zaczęły się „schody” – nie mogłam na początku znaleźć nic , po chwili udało mi się spojrzeć na Księżyc . Przez chwilę pomyślałam, że jestem zagubioną pośród gwiazd. Księżyc znaleźć jest stosunkowo łatwo. Tarcza Księżyca oglądana przez teleskop jest szaro – kremowa, spostrzegłam jakieś ciemniejsze plamy – chyba kratery, a może to były łańcuchy górskie, z zaciekawieniem i zainteresowaniem przemierzałam księżycowe szlaki , byłam zachwycona. Nareszcie dzięki teleskopowi sięgnęłam nieba , teraz już wiem dlaczego zawsze lubiłam nocą patrzeć w gwiazdy. Na pewno to ciekawsze niż mikroskop i oglądanie bakterii


Comments are closed.